Powered By Blogger

środa, 17 listopada 2010

Moja przygoda w sklepie REAL,-

Moja przygoda w sklepie REAL,-


W dniu 17 Listopada 2010 r. poszłam z mężem po zakupy do sklepu REAL w Warszawie na ul.Połczyńska. Poszliśmy po zakup Wkrętarki Akumulatorowej 4,8 V NJADS40 ponieważ to było potrzebne mężowi .Poszliśmy tam prosto po 12 godzinach pracy byliśmy oboje zmęczeni .Ja czekałam na holu mąż poszedł na sklep .Zrobił zakupy i powiedział do mnie że dobrze że nie poszłam na sklep bo jest strasznie śliska posadzka .Ponieważ kupił Wkrętak akumulatorowy poszliśmy do informacji aby się dowiedzieć co z gwarancja na ten sprzęt .w informacji dowiedzieliśmy się że karta gwarancyjna jest paragon zakupu .Wówczas mąż powiedział o bardzo śliskiej posadce w sklepie ,wówczas pani z informacji podała mężowi zeszyt żeby o tym napisał .

Ten fakt wpisywania przez męża skargi na śliska posadzkę zauważył jeden z ochrony co mu się najwyraźniej to nie spodobało .Jak odchodziliśmy od informacji usłyszeliśmy od tego osobnika z ochrony stek wyzwisk skierowanych pod naszym adresem .I tu cytuje dosłownie to co ja usłyszałam '' Ty skurwielu stary pijusie i ćpunie zaraz ci dopierdolę za takie wpisy do zeszytu .Dosłownie mnie zatkało i odezwałam się aby uważał co mówi no i w tym momencie ja usłyszałam podobną wiązankę” Ty stara kurwo popierdolona pijaczko ćpunko wypierdalać stąd bo wam zaraz obydwojgu dopierdolę .” .No tego było już za wiele .Wróciliśmy się do Informacji i postanowiliśmy wezwać policję .Wówczas podszedł do nas drugi z ochrony i do nas żebyśmy stąd spadali bo już sklep zamykają a my jesteśmy na terenie prywatnym .Mąż powiedział że ni wyjdziemy puki nie przyjedzie policja .Przyszła jakaś kobieta nie wiele myśląc powiedziała ze ona nas przeprasza za ochronę ale ona już skończyła pracę i śpieszy się do domu i możemy sobie czekać na policje na zewnątrz bo ona już sklep zamyka .i zaczęła opuszczać kratę dosłownie nad naszymi głowami dziwnie głupio się uśmiechając . Ochrona jak i ta kobieta nie mieli żadnych Identyfikatorów ,oprócz napisu OCHRONA. Wyszliśmy na zewnątrz budynku. Podjechała wezwana przez nas POLICJA .

Opowiedzieliśmy z mężem co nas spotkało w sklepie REAL,- .policja nas wylegitymowała i powiedziała że sobie z tymi panami porozmawia.


Ja doskonale wiem że nie jestem młoda bo mam 54 lata mąż ma 60 lat .ale nie jesteśmy pijakami ani ćpunami ..ponadto ja jestem inwalidka II gr. mam chore nogi jak idę to się po prostu bujam niestety mam nogę w szynie ortopedycznej i tak chodzę od 50 lat. A ta przygoda w sklepie REAL,-

na długo zniechęci nas na odwiedzanie tego sklepu .


CZY DYREKCJA sklepu R E A L ,- wie kogo zatrudnia.

niedziela, 7 listopada 2010

Wiele wiele zmian

Oj jak dawno mnie Tu nie było

Zaglądam ty tak rzadko wiele się u mnie od tamtej pory zmieniło .powiększyła mnie się rodzinka moja córka ma już 3 córki Nadie , Majkę , Wiktorie .

mam piękne 3 wnuczki jestem szczęśliwą babcią .
W niedługim czasie pokażę zdjęcia moich kochanych wnuczek .

Na razie zapraszam na moje blogi ;